Pierwsza notka ode mnie. Mam
nadzieję, że Aiami nie zabije mnie za tak długie zwlekanie… A co do książki,
którą będę oceniać… Sprawdźcie sami (;
1. Opis: Tej książki chyba nie trzeba
nikomu przedstawiać. Każdy o niej zapewne słyszał w mniejszym lub większym
stopniu. Młoda studentka literatury Anastasia Stelle przeprowadza wywiad z
młodym przedsiębiorcom. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w
młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet
budzi strach. Przekonana, że ich spotkanie nie należało do udanych, próbuje o
nim zapomnieć – tyle, że on zjawia się w sklepie, w którym pracuje Anastasia, a
na dodatek prosi o drugie spotkanie.
2.
Styl: W tej rubryczce powinnam się rozwodzić nad wspaniałym stylem autorki,
jak to ona nie pisze, a tak naprawdę ta książka jest napisana stylem kompletnie
chaotycznym. W większości pisana jest językiem potocznym i pojawiają się słowa,
których używają jedenastolatki, by później użyć słowa, którego znaczenia nie
zna dziewięćdziesiąt procent ludzkości. Góruje kilka fraz, które wciąż są
powtarzane i wciąż, i wciąż, i wciąż, aż do znudzenia. Autorka uczepiła się
kilku fraz i skrupulatnie wprowadzała je przez całą książkę, co mnie
niezmiernie irytowało podczas jej czytania.
3. Cytaty: Well… Jeśli ta książka
jakiekolwiek ma to gratulacje dla znalazców.
4.
Ocena ogólna: Więc mogę się tu porozwodzić, tak? Tak. Książka jest
cholernie nieprawdopodobna. Cała ta historia jest naciągana do granic
możliwości, że przez większość czasu śmiałam się z jej naiwności. Dziewczyna
spotyka faceta, złego bad-boya, który się zmienia pod jej wpływem, bo się
zakochuje. Pani wybaczy, ale to już było. Po drugie, sceny, dla których
większość w ogóle sięga po tę książkę, wcale nie są tak wspaniałe, jak to
wszyscy mówią. I nie. Nie zajmują większości książki, jak wszyscy myślą. I
prawie każda jest tak absurdalna i nieprawdopodobna, że czytając je, śmiałam
się do rozpuku. Lećmy dalej. Polska korekta była tragiczna. Zdarzały się
literówki, dialogi pisane były różnorodnym stylem. Raz z kropką, raz bez, jakby
osoba korektująca książkę sama nie była pewna, która wersja jest poprawna.
Dalej są dialogi. Niby poważni, dorośli ludzie a rozmowy, które ze sobą
prowadzili były na poziomie zakochanych trzynastolatków. Rozbawiła mnie scena,
kiedy rozmawiali ze sobą przez telefon i żadne z nich nie mogło się rozłączyć.
I tak przez prawię stronę. Z drugiej strony książka nie jest AŻ TAK
beznadziejna, bo da się ją przeczytać. I samo zakończenie sprawia, że chce się
sięgnąć po następną część. Autorka doskonale wiedziała, jakiego chwytu użyć
przy samym zakończeniu. Samą książkę polecam, jeśli naprawdę nie macie czego
czytać. Czyta się ją całkiem szybko, gdyż większość zajmują dialogi i
idiotyczne przemyślenia głównej bohaterki.
5. Ocena: 4/10
A mnie się ta książka bardzo podobała. Przeczytałam całą trylogię i jestem pod ogromnym wrażeniem. Skoro biblioteki apelują by ją wycofać to znaczy, że książka jest na serio dobra. Jest to najlepszy erotyk jaki dotąd czytałam i z niecierpliwością czekam na ekranizację, chociaż wiem, że książki i tak nie przebije, jednak liczę na miłe zaskoczenie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń